To co stało się z rannym psem błagającym o pomoc na ulicy jest absolutnie wzruszające.

Oceń:
05.08.2017 FunZoo.pl Kochamy Psy, Koty i wszystkie inne zwierzęta

Pies przez kilka godzin leżał bez ruchu na chodniku. Nie był w stanie zrobić kroku…

Pies imieniem Milo żył na ulicach Los Angeles, kiedy został poważnie ranny w łapę. Przeszywający zwierzaka ból był do tego stopnia potworny, że przechadzający się ulicami miasta czworonóg ostatecznie upadł tuż obok jednej ze stoczni. Niestety, psinka nie była w stanie się podnieść.

Chwilę później pies został zauważony, choć początkowo przechadzająca tuż obok rodzina twierdziła, że zwierzak najzwyczajniej w świecie odpoczywa.

Zmienili zdanie, kiedy po kilku godzinach zauważyli leżącego w tej samej pozycji czworonoga. Zrozumieli, że coś jest nie tak – jego wzrok błagalnie prosił o pomoc – dlatego na miejsce wezwali pogotowie weterynaryjne. Kiedy ratownicy podeszli do rannego psa, przerażony zwierzak robił wszystko, aby od nich uciec.

Pewnie by mu się to udało, gdyby nie ranna łapa, która dawała się we znaki tak mocno, że pies był w stanie przejść tylko kilka kroków. Wiedział, że nie ma szans na ucieczkę, a mimo to próbował. Założyliśmy mu smycz, odczekaliśmy chwilę, a gdy zdał sobie sprawę, że nie chcemy wyrządzić mu krzywdy, stworzyliśmy prowizoryczne nosze i zanieśliśmy go do samochodu. Uspokoił się, kiedy tylko się w nim znalazł – wyznaje jeden z ratowników. Ostatecznie Milo trafił w ręce weterynarza, który stwierdził, że zwierzak jest w całkiem dobrym stanie. Jego łapa nie była złamana – miała jednak kilka poważnych, kutych ran, co sugerowałoby, że został zaatakowany przez inne zwierzę.

Szybko okazało się jednak, że rany nie były jedyną przyczyną, która sprawiała zwierzakowi tak ogromny ból.

Milo miał poważną infekcję. Weterynarz nie mógł czekać i natychmiast rozpoczął leczenie, dzięki czemu Milo z każdym dniem czuł się lepiej, stawał się bardziej przyjazny i otwarty na ludzi. Był szczęśliwy, gdy dostawał leki przeciwbólowe i antybiotyki. Wystarczyło kilka dni, aby na nowo cieszył się życiem, o czym świadczył chociażby sposób w jaki merdał ogonem. Choć Milo nosił przez pewien czas gips, nie powstrzymało go to przed staniem się kochającym, uwielbiającym się bawić i przytulać zwierzakiem.

Tak szybko, jak wyzdrowiał, znalazł również kochającą rodzinę, która przyjęła go pod dach. Dzisiaj czworonóg ma nawet swojego psiego przyjaciela!

Obejrzyj akcję ratunkową

 

dodaj komentarz

zaloguj się, aby dodawać komentarze pod własnym nickiem.

komentarze

Najwyżej ocenione

  • więcej
    Psy mają swój kodeks. Poznaj 10 p...
    więcej
  • więcej
    SZTUCZKI. Jak nauczyć PSA SZTUCZK...
    więcej
  • więcej
    Właściciel tak skrajnie zaniedbał...
    więcej
  • więcej
    Ten PIES niezwykle czule opiekuje...
    więcej
  • więcej
    Historia tego PSA w tej reklamie...
    więcej
  • więcej
    Zostawili psa husky i wyjechali d...
    więcej
  • więcej
    Zakład toksycznych odpadów stał s...
    więcej
  • więcej
    Wzięli dobermana ze schroniska. T...
    więcej
  • więcej
    Ta psia mama przeszła 5 razy prze...
    więcej

Ciaaaasteczkaaaaa!

FunZoo.pl używa ciasteczek,
które są ulubionym przysmakiem każdego zwierzaka.
Dowiedz się więcej.

x