Ten pies był bezdomny, ale przeszedł 100km w kurzu i błocie przez dżunglę i znalazł dom. Wzrusza.

Oceń:
27.11.2014 FunZoo.pl Kochamy Psy, Koty i wszystkie inne zwierzęta

Pies, który pokonał wszystkie przeciwności losu i znalazł dom.

Zapewne nie tego spodziewała się szwedzka drużyna , kiedy wylatywała do Ameryki Południowej na mistrzostwa świata w zawodach Adventure Racing. Ich cel był prosty - pokonać potwornie ciężką trasę, która prowadziła prawie 700 kilometrów bezdrożami Ekwadoru. Mieli biec, iść, płynąć, jechać na rowerze, wspinać się przez około 10 dni. Zawodnicy drużyny Peak Performance byli gotowi na wszystko, a jednak w tym roku wyścig ich zaskoczył...

Jeden z postojów przed kolejnym fragmentem trasy okazał się momentem przełomowym. Przed zawodnikami czekała tropikalna puszcza amazońska i ponad 30 kilometrów biegu w duchocie parującego lasu. Chcieli odpocząć i zjeść coś przed dalszą trasą. Wtedy jeden z nich, Mikael Lindnord, zauważył zabiedzonego i wychudzonego psa, który obserwował, jak otwierają puszki z jedzeniem

Zwierzak został poczęstowany, sportowcy zebrali się i ruszyli dalej. Pies podążył za nimi. Początkowo chcieli go przestraszyć i zniechęcić - wyścig był bardzo ciężki dla ludzi, a co dopiero dla psa, który długo nie dostawał nic do jedzenia. Kundelek nie dawał za wygraną, szedł za nimi wszędzie

Przed drużyną zostały jeszcze 2 ostatnie etapy wyścigu - sześć dni ogromnego wysiłku fizycznego. Pies szedł za nimi a oni przyzwyczaili się do jego obecności. Kiedy przystawał ze zmęczenia, stawali razem z nim. Kiedy zakopał się po brzuch w błocie, pomogli mu się wydostać. Płynął obok ich kajaku, wspinał się razem z nimi

Czworo sportowców nawiązało ze zwierzęciem taką więź, że po przekroczeniu linii mety byli zdecydowani - trzeba zabrać Artura (bo takie imię dostał pies) do Szwecji. Tak też się stało - z pomocą internautów zebrali pieniądze konieczne na przetransportowanie zwierzęcia na inny kontynent. Jeszcze w Ekwadorze zabrali go do weterynarza, doprowadzili do schludnego stanu (i jego i siebie) i zaczęli zbierać wszystkie papiery niezbędne do transportu

19 listopada wylecieli z Quito w Ekwadorze do domu - razem z kundelkiem Arturem. Już na miejscu okazało się, że Artur miał ogromne szczęście, że udało mu się razem ze Szwedami nie tylko przejść ponad połowę trasy wyścigu, ale również dolecieć do Szwecji. Pies wymaga opieki weterynaryjnej i leczenia - wraca jednak do zdrowia

Sportowcy, w odpowiedzi na ogromne zainteresowanie ich historią i samym Arturem, postanowili założyć fundusz dla potrzebujących, bezpańskich zwierząt. Na stronie Arthur Foundation znajdziecie niezbędne informacje, jeśli chcielibyście im pomóc!

Po przylocie do Szwecji na czworo sportowców i psa czekały tłumy fanów i fotoreporterów

Dzielny pies na mecie wyścigu

źródło: Team Peak Performance / Facebook / Arthur Foundation

dodaj komentarz

zaloguj się, aby dodawać komentarze pod własnym nickiem.

komentarze

Najwyżej ocenione

  • więcej
    Poznaj najgroźniejsze zwierzę świ...
    więcej
  • więcej
    Ten pies przychodzi codziennie pr...
    więcej
  • więcej
    To co te zwierzaki wyprawiają jes...
    więcej
  • więcej
    Mężczyzna znalazł na mrozie wyrzu...
    więcej
  • więcej
    Ktoś zrzucił psa z mostu do rzeki...
    więcej
  • więcej
    Kiedy zobaczysz co ta foka zrobił...
    więcej
  • więcej
    Ten pies był chory a to co zrobił...
    więcej
  • więcej
    Te szczeniaki miały trudny pierws...
    więcej
  • więcej
    Mała dziewczyna spotyka rottweile...
    więcej

Ciaaaasteczkaaaaa!

FunZoo.pl używa ciasteczek,
które są ulubionym przysmakiem każdego zwierzaka.
Dowiedz się więcej.

x