Nikt nie chciał pomóc śmiertelnie choremu shih tzu. Rzucali w niego kamieniami, aby się go pozbyć.

Oceń:
21.05.2018 FunZoo.pl Kochamy Psy, Koty i wszystkie inne zwierzęta

Na skórze miał głębokie rany. Bił od niego odór zepsutego mięsa. Malutki shih tzu błąkał się w okolicach Środy Śląskiej.

Jego tułaczkę przerwał Dolnośląski Inspektorat Ochrony Zwierząt. Informację o skrajnie zaniedbanym, bezpańskim psie inspektorzy otrzymali od jednego z mieszkańców, który widywał zwierzę na ulicach.

- Ta osoba przekazała nam, że ludzie rzucali w niego kamieniami i przeganiali, ponieważ się go brzydzili. Wyglądał jak wyglądał, zapach miał nieprzyjemny. Taktowali go jak jakiegoś stworka co chodzi po wsi. Kompletny brak empatii - mówi Konrad Kuźmiński z DIOZu.

Strupy i ropa Jak przyznaje inspektor, od shih tzu czuć było intensywny odór zepsutego mięsa. Pod jego sierścią znajdowała się skorupa ropiejących i krwawiących ran. Część była już zasklepiona. Sierść, która gdzieniegdzie przetrwała na ciele psiaka, była skołtuniona.

Po interwencji trafił prosto do kliniki weterynaryjnej. - Powodem jego stanu jest przewlekła nużyca, grzybica oraz zapalenie skóry. Jest też wychudzony i skrajnie zarobaczony. Trzeba było go ogolić. Przy wycinaniu resztek sierści ropa sama wypływała z ran. Teraz ma robione codzienne okłady z roztworem siarki. I jest już nieco lepiej. Ale jego leczenie może potrwać kilka miesięcy zanim wróci do siebie - przyznaje Kuźmiński.

Niechciany, odrzucony Z ustaleń weterynarza wynika, że pies ma około roku, natomiast jego zły stan zdrowia mógł trwać nawet połowę jego życia. Nie wiadomo dlaczego pies wylądował na ulicy, ale Konrad Kuźmiński widzi dwie opcje - jako, że jest pies hodowlany, "kanapowy", albo znudził się swoim właścicielom, albo został potraktowany jako "odpad" z hodowli. Bo psa łatwiej się pozbyć niż go leczyć. Jego gehenna już się zakończyła. Teraz dochodzi do siebie w dobrych rękach, a kiedy wydobrzeje, będzie szukał nowego, prawdziwego domu.

Liczymy na Państwa pomoc i wsparcie, potrzebujemy karmę hipoalergiczną dla psów małych ras, szampon hexoderm dla psów, gaziki jałowe, ubranko dla psa o wadze 7-8 kg oraz podkłady higieniczne.

Możesz pomóc. Prócz pomocy rzeczowej Pusio potrzebuje wsparcia w leczeniu.

mBank S.A. 49 1140 2004 0000 3802 7654 3761

Dolnośląski Inspektorat Ochrony Zwierząt

ul. Przechodnia 4A

58-560 Jelenia Góra

w tytule: uratowany Pusio

PayPal sekretariat@dolnoslaski-ioz.pl

SMS 72365 o treści S7357

dodaj komentarz

zaloguj się, aby dodawać komentarze pod własnym nickiem.

komentarze

Najwyżej ocenione

  • więcej
    Podrzucili dalmatyńczykowi porzuc...
    więcej
  • więcej
    Matka na chwilę zostawiła dziecko...
    więcej
  • więcej
    Ta suczka płakała po odzyskaniu s...
    więcej
  • więcej
    Porzucili owczarka niemieckiego p...
    więcej
  • więcej
    Futro tego kotka stanęło w płomie...
    więcej
  • więcej
    Wszyscy przeganiali tego porzucon...
    więcej
  • więcej
    Przebrali jamniki za hot dogi i o...
    więcej
  • więcej
    Kot polizał szczura i wtedy stało...
    więcej
  • więcej
    To co wędrująca larwa zrobiła z n...
    więcej

Ciaaaasteczkaaaaa!

FunZoo.pl używa ciasteczek,
które są ulubionym przysmakiem każdego zwierzaka.
Dowiedz się więcej.

x