Mały piesek był uwięziony w smole. Skomlał i błagał o pomoc. Nie mógł się wydostać. Cierpiał.

Oceń:
22.06.2019 FunZoo.pl Kochamy Psy, Koty i wszystkie inne zwierzęta

W zeszłym miesiącu pracownicy z Suwałk usłyszeli dźwięki, które bardzo ich zaniepokoiły. Z oddali brzmiały jak szczekający pies, który błagał o pomoc. Ludzie postanowili pójść za dźwiękiem, który doprowadził ich do bardzo przykrej sceny – w kałuży lepkiej smoły uwięziony był mały piesek. Czworonóg leżał i nie był w stanie się ruszyć.

Pies uwięziony w kałuży smoły. Czworonóg był w pułapce, a sam nie potrafił się z niej wydostać. Skomlał więc i błagał o pomoc, mając nadzieję, że ktoś przyjdzie mu na ratunek.

Pracownicy nie byli w stanie samodzielnie uwolnić psa, a więc skontaktowali się z Joanną Godlewską z Fundacji Zwierzęta Niczyje. Kobieta natychmiast popędziła we wskazane miejsce, nie mając pojęcia, czego się spodziewać.

„Kiedy w końcu przybyłam na miejsce, zobaczyłam psa leżącego w smole. Łzy od razy napłynęły do moich oczu” – opowiada Joanna Godlewska.

W jaki sposób pies znalazł się w pułapce?

Uważa się, że ktoś porzucił tego psa, a on zaczął poszukiwać ciepłego miejsca do schronienia. Natknął się wtedy na nielegalnie porzuconą smołę i położył się w niej. Niestety czworonóg nie zdawał sobie sprawy, że w ten sposób wpadnie w spore tarapaty. Nikt nie wie, jak długo pies leżał w smole, ale jasne jest, że długo nie przeżyłby w taki sposób.

Do Joanny Godlewskiej dołączyła straż pożarna, która pomogła uwolnić psa. Gdy wszyscy razem pracowali, w oczach czworonoga pojawił się promyk nadziei.

„On doskonale wiedział, że go ratujemy” – przyznała Godlewska.

Cała akcja zajęła trochę czasu – wymagała sporego poświęcenia i zaangażowania. Najważniejsze jednak, że czworonóg w końcu był wolny.

Po uwolnieniu z pułapki futrzak został przewieziony do kliniki weterynaryjnej. Czworonóg otrzymał potrzebną pomoc medyczną. Następnie zaczęto usuwać pozostałości smoły z jego sierści.

„Na szczęście poza kilkoma powierzchownymi obrażeniami po lewej stronie pyszczka, ten piesek był w całkiem dobrym zdrowiu”

Czworonóg otrzymał imię Farcik i przeszedł już kilka kolejnych sesji oczyszczania – po każdej z nich słodka osobowość psa coraz bardziej się ujawnia.

„Farcik czuje się coraz lepiej” – powiedziała Joanna Godlewska.

Farcik wciąż ma wiele do zrobienia, ale najważniejsze, że w końcu otoczony jest życzliwymi ludźmi, którzy dbają zarówno o niego jak i jego przyszłość. Kiedy nadejdzie odpowiedni czas, Joanna Godlewska zacznie szukać mu kochającego domu!

Nie ma wątpliwości, że wola życia Farcika jest ogromna. Ten pies samodzielnie wezwał pomoc, a dzięki temu żyje i ma się dobrze.

„Dziękuję wszystkim, którzy przyczynili się do uratowania Farcika” – dodała Joanna Godlewska.

dodaj komentarz

zaloguj się, aby dodawać komentarze pod własnym nickiem.

komentarze

Najwyżej ocenione

  • więcej
    Jak w 60 dni pozyskać 500 leadów
    więcej
  • więcej
    Zostawili tego szczeniaka z kartk...
    więcej
  • więcej
    Chciał pomóc temu psu leżącemu na...
    więcej
  • więcej
    Spragniona wrona poprosiła ludzi...
    więcej
  • więcej
    NIEPRAWDOPODOBNE. Pies zaprzyjaźn...
    więcej
  • więcej
    To co robi ten maleńki kotek jest...
    więcej
  • więcej
    Szczeniak chciał zaprzyjaźnić się...
    więcej
  • więcej
    Kobieta chciała adoptować psa. Wz...
    więcej
  • więcej
    Mała dziewczynka ukradła owczarko...
    więcej

Ciaaaasteczkaaaaa!

FunZoo.pl używa ciasteczek,
które są ulubionym przysmakiem każdego zwierzaka.
Dowiedz się więcej.

x