Chcieli pomóc psu leżącemu w rowie na pustkowiu. Kiedy do niego podeszli poznali okrutną prawd

Oceń:
23.08.2017 FunZoo.pl Kochamy Psy, Koty i wszystkie inne zwierzęta

W 2015 roku Łukasz Muniowski i jego żona, Natalia, wybrali się na przejażdżkę rowerową. Nagle na poboczu drogi zauważyli wystającą z dziury głowę psa. Od razu się zatrzymali, aby sprawdzić, czy z nim wszystko w porządku.

Gdy tylko się do niego zbliżyli, piesek ruszył się, ale w bardzo dziwny sposób. Ruch suczki był dość ciężki do opisania. Tak, jakby coś jej przeszkadzało. Tylne łapki były chwiejne i nie dotykały w 100% ziemi. Nigdy nie widziałem czegoś takiego.

To sprawiło, że Muniowski i jego żona jeszcze bardziej chcieli pomóc psiakowi, który pobiegł w stronę kanału. Małżeństwo zaparkowało rowery i zaczęło szukać pieska. Zacząłem kopać ręką pod kamieniem, za którym widziałem pieska. Bobby (bo tak nazwano czworonoga) zaczął warczeć, ale nie bałem się. Po chwili dałem suczce powąchać moją dłoń i wtedy położyła na mnie łapkę.

Wzięli pieska na ręce i najszybciej zawieźli do weterynarza. Widziałem, że jedna z tylnych łapek wręcz zwisała… Mieliśmy podejrzenia, że może być poważnie złamana. Weterynarz powiedział, że prawdopodobnie wpadł pod samochód lub złapał się w pułapkę myśliwską, a z kontuzjami chodził przez kilka tygodni. Ciężko było stwierdzić, jak wcześniej żył i czy był dobrze traktowany.

Weterynarz zasugerował, aby para zostawiła pieska w klinice. Wtedy zapadła decyzja: kiedy wyzdrowieje zabiorą ją do domu. Po prostu spojrzeliśmy na siebie i wiedzieliśmy, że chcemy mieć tego szczeniaczka. Weterynarz zrobił to, co mógł dla pieska, ale nie przeprowadził operacji, ponieważ uważał, że to zbyt ryzykowne w jej stanie. Gdy wróciliśmy do domu, znaleźliśmy weterynarza, który zdecydował się pomóc. Jedna nóżka musiała być amputowana, a inna musiała zostać operowana.

Łukasz ze swoją żoną nie myśleli jednak, że Bobby będzie w stanie jeszcze kiedykolwiek biegać. Naprawdę byliśmy zasmuceni tym, że nasz piesek nigdy nie będzie biegać, ale wszystko zmieniło się w czasie jednego spaceru, gdy zaczęliśmy dla zabawy przed nią uciekać, a ona pobiegła za nami! Była taka szczęśliwa!

Bobby w końcu wie, że żyje i uwielbia wygłupy z Leonem, psem, którego także uratowało małżeństwo.

Widać, że trafiła do kochającej i opiekuńczej rodziny. Bobby trochę wykorzystuje Leona, który zrobi dla naszej suczki wszystko.

dodaj komentarz

zaloguj się, aby dodawać komentarze pod własnym nickiem.

komentarze

Najwyżej ocenione

  • więcej
    Jak w 60 dni pozyskać 500 leadów
    więcej
  • więcej
    Ten pies przychodzi codziennie pr...
    więcej
  • więcej
    Owczarek Niemiecki BOI się własne...
    więcej
  • więcej
    Potrącił psa i uciekł. Pies leżał...
    więcej
  • więcej
    Kot palił się. Zwierzę było całe...
    więcej
  • więcej
    9 szczeniaków zamknęli w lodówce...
    więcej
  • więcej
    Zmasakrowany szczeniak ostatkiem...
    więcej
  • więcej
    Adoptowali pobitego psa ze schron...
    więcej
  • więcej
    Kiedy urodziło się dziecko dla te...
    więcej

Ciaaaasteczkaaaaa!

FunZoo.pl używa ciasteczek,
które są ulubionym przysmakiem każdego zwierzaka.
Dowiedz się więcej.

x