Buldożka leżała w kałuży własnych odchodów. Nie mogła ustać na nogach. To co stało się z nią później

Oceń:
13.09.2016 FunZoo.pl Kochamy Psy, Koty i wszystkie inne zwierzęta

Pewien niesamowity człowiek sprawił, że ta malutka buldożka nie poddała się i znowu stała się szczęśliwa

Pewnego ranka buldożka Kiki obudziła się w kałuży własnych odchodów. Biedny pies ledwo mógł stać na własnych nogach.

„Pomyślałem, że to już jej ostatnie chwile” stwierdził Skip Van Der Marliere, założyciel ośrodka, który zajmuje się ratowaniem bulldogów – Southern California Bulldog Rescue. Był to już kolejny raz, kiedy Kiki trafiła do weterynarza – Skip zajmował się nią wcześniej około dwóch miesięcy temu. Wtedy suczka dała radę wykaraskać się z chorób i powrócić do zdrowia.

Wybawcy Kiki sądzą, że jej były właściciel przetrzymywał ją w klatce w garażu przez większość jej wczesnego życia – mała rozwijała się w tak okropnie ograniczonej przestrzeni, że nabawiła się skoliozy. A to i tak było jej najłatwiejsze schorzenie do wyleczenia, biorąc pod uwagę resztę dolegliwości suczki.

Poprzedni właściciel Kiki porzucił ją w maju. Była w szokująco złym stanie – niedożywiona, wychudzona, z ogromnymi, zanieczyszczonymi odleżynami. Cierpiała takze na dwa typy poważnych, nieuleczalnych chorób autoimmunologicznych – jedna atakowała jej boleśnie poranioną i zainfekowana skórę, druga natomiast dawała się we znaki jej jelitom.

“Wciaż mogła chodzić, choć nawet to sprawiało jej wielki ból z powodu pęcherzy na spodzie jej łap”, mówi Skip. „Jednak pomimo tych wszystkich problemów zdrowotnych, ciagle wyrażała nieustanne zainteresowanie tym, co działo się wokół niej i lubiła kontakt z człowiekiem”.

Skip starał się utrzymać Kiki przy życiu. Chciał, aby suczka wydobrzała na tyle, aby móc cieszyć się nowym życiem, które zostało jej podarowane. Nowe początki nie zawsze są łatwe.

Chociaż Kiki regularnie odwiedza weterynarza, jej problemy ze skórą wciąż są poważne. Ma również trudności z przybraniem na wadze. Jej dolegliwości wzajemnie się potęgują. W leczeniu podrażnionej i osłabionej skóry buldożki sprawdziłaby się terapia sterydami lub komórkami macierzystymi. Jednak dopóki zaburzenia jelit Kiki nie zostaną opanowane, takie leczenie byłoby zbyt obciążające dla jej organizmu. 

Dlatego też Skip próbuje karmić Kiki całkiem „innowacyjnymi” dla psa rodzajami mięsa, które jelita suczki być może będą lepiej tolerować. Buldożka dostaje więc do jedzenia kaczkę czy królika.

Dla poprawy stanu skóry Kiki bardzo ważne są kąpiele medyczne oraz delikatne i przyjemne czyszczenie i skrobanie jej przy użyciu różnego rodzaju szczotek. Są to np. szczoteczki do zębów czy pędzle do makijażu. Wszystko, co miękkie i delikatne, może przynieść psiakowi chociaż odrobinę ulgi, której tak bardzo potrzebuje.

I chociaż Kiki nie zawsze jest w nastroju do kąpieli, uwielbia za to być w centrum zainteresowania, którego wcześniej prawdopodobnie nie doświadczała zbyt często.

“Teraz, kiedy się ją głaszcze czy drapie, Kiki leży sobie całkowicie spokojnie. Świetnie widać, jak bardzo to uwielbia”, mówi Skip.  

 

Kiki wciąż nie wróciła jednak do pełni zdrowia. Buldożka nie ma jeszcze zbyt wiele energii i nie wykazuje wielkiego zainteresowania zabawkami czy przekąskami.

Jeśli znów znajdzie się w stanie krytycznym – tzn. będzie potrzebowała operacji bądź podania jej tlenu – Skip i jego mąż postanowili, że nie będą męczyć suczki i nie pozwolą jej znowu przechodzić przez piekło.

 

dodaj komentarz

zaloguj się, aby dodawać komentarze pod własnym nickiem.

komentarze

Najwyżej ocenione

  • więcej
    Jak w 60 dni pozyskać 500 leadów
    więcej
  • więcej
    Zostawili tego szczeniaka z kartk...
    więcej
  • więcej
    Chciał pomóc temu psu leżącemu na...
    więcej
  • więcej
    Spragniona wrona poprosiła ludzi...
    więcej
  • więcej
    NIEPRAWDOPODOBNE. Pies zaprzyjaźn...
    więcej
  • więcej
    To co robi ten maleńki kotek jest...
    więcej
  • więcej
    Szczeniak chciał zaprzyjaźnić się...
    więcej
  • więcej
    Kobieta chciała adoptować psa. Wz...
    więcej
  • więcej
    Mała dziewczynka ukradła owczarko...
    więcej

Ciaaaasteczkaaaaa!

FunZoo.pl używa ciasteczek,
które są ulubionym przysmakiem każdego zwierzaka.
Dowiedz się więcej.

x