Ludzie podpalili słonie bo stały na ich posesji. To co stało się ze słoniami jest okropne. Płaczę!

Oceń:
15.11.2017 FunZoo.pl Kochamy Psy, Koty i wszystkie inne zwierzęta

Para słoni uciekająca przed tłumem ludzi starających się je podpalić. Taka sytuacja miała miejsce niedawno w Bengalu Zachodnim.

Słoniątko jest częściowo ogarnięte płomieniami. Przypadki okrucieństwa wobec zwierząt w tym kraju są bardzo częste. Poniższe zdjęcie zostało nagrodzone w konkursie fotografii dzikiej przyrody w Indiach.

Zdjęcie wykonał indyjski fotograf Biplaba Hazra. Mężczyzna mówi, że słoniątko uciekając w panice, wydawało z siebie przerażające dźwięki. Magazyn „Sanctuary”, który przyznawał nagrodę, napisał o tłumie „szyderczych mężczyzn”, którzy podążali za zwierzętami i rzucali w nie petardami oraz kulami ze słomy.

– „Tym łagodnym, inteligentnym i społecznym stworzeniom zgotowano piekło na ziemi.” – powiedział autor zdjęcia dla serwisu BBC.

Maina Mazmuder, który mieszka w mieście Bankura, w Bengalu Zachodnim mówi, że słonie w tym regionie są poddawane „przerażającym nadużyciom i torturom”. Mieszkańcy tego kraju niszczą naturalne siedziby zwierząt. Wypędzane i przerażone zwierzęta w trakcie ucieczki tratują pola uprawne, a niekiedy zabijają nawet ludzi.

dodaj komentarz

zaloguj się, aby dodawać komentarze pod własnym nickiem.

komentarze

Najwyżej ocenione

  • więcej
    Kiedy mały jamnik zobaczył że bij...
    więcej
  • więcej
    Temu Rottweilerowi amputowano wsz...
    więcej
  • więcej
    Suczka urodziła szczeniaki. Właśc...
    więcej
  • więcej
    Futro tego kotka stanęło w płomie...
    więcej
  • więcej
    Ten pies mieszka od 6 lat na cmen...
    więcej
  • więcej
    Ten pies nabroił. To co zrobił ab...
    więcej
  • więcej
    Kupili nowy dom a psy zostawili p...
    więcej
  • więcej
    Bili głodzili a potem przywiązali...
    więcej
  • więcej
    Rannego psa i szczeniaki zabrali...
    więcej

Ciaaaasteczkaaaaa!

FunZoo.pl używa ciasteczek,
które są ulubionym przysmakiem każdego zwierzaka.
Dowiedz się więcej.

x