Ten pies był bezdomny ale przeszedł przez pustynię 250km w kurzu i słońcu i znalazł dom. Wzruszające

Oceń:
09.08.2016 FunZoo.pl Kochamy Psy, Koty i wszystkie inne zwierzęta

4 Deserts jest kilkudniową imprezą biegową organizowaną każdego roku. W sumie uczestnicy pokonują odległość 250 kilometrów, przemierzając pustynie rozmieszczone po całym świecie. Są wśród nich Pustynia Gobi w Chinach, Atakama w Chile, Sahara w Egipcie i Last Desert na Antarktydzie.

O tegorocznym wyścigu usłyszał cały świat. Stało się to za sprawą... małej suczki, która postanowiła przyłączyć się do jednego z uczestników.

Podczas drugiego dnia maratonu prowadzącego przez pustynię Gobi w Chinach, profesjonalny biegacz Dion Leonard zobaczył, że tuż obok niego biegnie mały piesek. Nie odstępował go na krok przez 32 kilometry!

Dion zauważył pieska, gdy ten zaczął go zaczepiać... podgryzając mu getry, które biegacze noszą na nogach. Przypomniał sobie, że widział go ubiegłej nocy w obozie maratonu. Wydaje mi się, że pieskowi spodobały się moje getry, więc postanowił się ze mną przebiec. - powiedział Dion.

Piesek przebiegł cały odcinek z Dionem, po czym poszedł z nim na zasłużony odpoczynek. To wystarczyło bym poczuł, że między mną a psem stworzyła się więź.

Imię jakie nadano suczce nie powinno dziwić. Od teraz nazywano ją Gobi, na cześć pustyni, którą tak dzielnie przemaszerowała. Piesek zdobył serce nie tylko Diona, ale też innych uczestników, którzy oddawali część swojego jedzenia, by nakarmić zwierzaka. Gobi to najlepszy pies jakiego możecie sobie wyobrazić. Nie szczeka, nie gryzie nas ani sprzętu, nie warczy, nie przekopuje nam plecaków i nie kradnie skarpetek.. - powiedział inny uczestnik 4 Deserts, Richard Henson.

Gobi szybko stała się główną gwiazdą wyścigu. Leonard, który pochodzi z Australii, ale mieszka w Wielkiej Brytanii, zrozumiał, że nie chce i nie może zostawić Gobi w Chinach. Pokochał małego pieska jak swojego, dlatego zaczął myśleć o adopcji.

Zorganizował zbiórkę pieniędzy w internecie za pośrednictwem jednej ze stron crowdfundingowych. Legalne sprowadzenie zwierzęcia na Wyspy Brytyjskie jest kosztownym procesem, do którego trzeba wliczyć odpowiednie szczepienia, badania i 4 miesiące kwarantanny. Udało się zebrać potrzebne pieniądze z nawiązką.

Leonard natychmiast zaczął procedurę adopcyjną. Puki co suczka mieszka z jego przyjacielem w Chinach, czekając na wielką przeprowadzkę do Europy.

Ostatniego dnia maratonu, Leonard i Gobi przekroczyli razem linię mety. To nie ja ją adoptowałem, to ONA postanowiła zaopiekować się mną. Suczka ewidentnie zakochała się w Leonardzie, skoro zdecydowała towarzyszyć mu w tak trudnym biegu. Będziemy śledzić dalszy rozwój wypadków i na pewno Wam o nim opowiemy.

dodaj komentarz

zaloguj się, aby dodawać komentarze pod własnym nickiem.

komentarze

Najwyżej ocenione

  • więcej
    Jeśli SPOJRZYSZ na tego LABRADORA...
    więcej
  • więcej
    SZOKUJĄCE. Ta kobieta ZNALAZŁA sz...
    więcej
  • więcej
    To co ROBIĄ te psy w czasie SNU p...
    więcej
  • więcej
    Te BEZDOMNE psy przyszły na POGRZ...
    więcej
  • więcej
    NIE UWIERZYCIE ten PIES przejecha...
    więcej
  • więcej
    Ta kobieta kocha zwierzęta. To co...
    więcej
  • więcej
    Kobieta chciała obudzić KOTA. Jeg...
    więcej
  • więcej
    Kiedy Mężczyzna wypowiedział MAGI...
    więcej
  • więcej
    Maleńkie szczeniaki mopsy tańczą...
    więcej

Ciaaaasteczkaaaaa!

FunZoo.pl używa ciasteczek,
które są ulubionym przysmakiem każdego zwierzaka.
Dowiedz się więcej.

x